Klub Modelarzy Kolejowych N-orma

pl. Defilad 1 (w Muzeum Techniki) 00-901 Warszawa

KRS 0000320466; REGON 100617743

mail: poczta@n-orma.pl

 

Historia klubu

   Wszystko zaczęło się w 2003 roku od wymiany listów pierwszych eNkowców (Piotra Lutza, eNtrakera i WiygN’a) którzy tworząc swoje strony w Internecie dowiedzieli się że nie są jedynymi miłośnikami eNki w Polsce. Wkrótce korespondencję prowadziło już sześć osób które wiedziały, że jest im ze sobą po drodze.

    Uradzono, że jedynym sposobem na połączenie sił tak nielicznej grupy jest budowa makiety modułowej. Aby opracowanie wspólnego stanowiska było łatwiejsze dyskusję przeniesiono na portal grup dyskusyjnych. Wymiana setek listów przyniosła pod koniec 2003 roku efekt - ustalono treść N-ormy wykorzystując najpopularniejsze eNkowe systemy, przycięte do polskich realiów.

    Kolejny rok przyniósł powstanie Najpierwszego z Modułów oraz kilka spotkań. Powstanie internetowego Forum Martela spowodowało dołączenie do nas kolejnych kilku osób, umożliwiło wymianę doświadczeń z modelarzami z całego kraju.

Kluczowym momentem w historii N-ormy było przekazanie nam przez Nemo w listopadzie 2004r kilkudziesięciu ciętych laserem profili, które zainicjowały Wielkie Modułowanie.

    Już trzy miesiące później w małej chałupce na łowickiej wsi zorganizowaliśmy pierwsze spotkanie w którym wzięli udział wszyscy N-ormowicze. Nastąpiło pierwsze połączenie kilku modułów, które dodało wszystkim skrzydeł. Przez cały 2005 rok powstawał moduł za modułem, dołączali do nas kolejni modelarze, zorganizowaliśmy też kilka spotkań. Zwieńczeniem owego roku był wyjazd na targi Trako w Gdyni, gdzie pokazaliśmy światu czternastometrową makietę.

    Kolejny rok przyniósł dalszy rozwój makiety, ale nie tylko. Coraz bardziej widać było, że nadciągają wielkie zmiany. Analogowe zasilanie odchodziło do lamusa, tymczasem w naszej grupie większość stanowili ludzie co najmniej sceptyczni wobec informatyzacji makiety. Pierwsza próba wypadła kiepsko i nikogo nie tylko nie przekonała do zmiany stanowiska, ale je usztywniła. Ostatecznie na targi Modell & Hobby do Lipska, ostatnie analogowe spokanie pojechała tylko część makiety.

    W tym czasie nawiązaliśmy kontakty z eNkową bracią z Czech - klubem Zababov działającym we Fremo. Stało się jasne, że jeśli chcemy wziąć udział w międzynarodowym spotkaniu - musimy polubić procesory na makiecie.

Druga cyfrowa próba podczas której próbowaliśmy również zrozumieć zasady panujące we Fremo przekonała ostatnich sceptyków i nowy rok 2007 rozpoczęliśmy postanowieniem: jedziemy do Pragi na międzynarodowe spotkanie Fremo.

Rozpoczęliśmy serię spotkań treningowych, najpierw na sprzęcie zgodnym z Fremo wypożyczonym od Czechów, a później na własnym. I choć przygotowywalismy się do tego wydarzenia w osłabionym składzie przed wyjazdem udało nam się z powrotem zewrzeć szyki i w Pradze bylismy znowu zgranym zespołem.

    Na przełomie 2007 i 2008 roku powrócił dawny pomysł: lokal N-ormowy, w którym moglibyśmy połączyć choć część modułów. Wkrótce stało się jasne, że do realizacji tego celu niezbędne jest uzyskanie osobowości prawnej.

    Tak doszło do zwołania zebrania założycielskiego Klubu Modelarzy Kolejowych ‘N-orma’.

Odbyło się ono 28 czerwca 2008 roku w skierniewickiej szopie. Po ciężkich bojach z kodeksami, stertami dokumentów i urzędami udało się: w Wigilię 2008 roku zostaliśmy wpisani do KRS,  wkrótce zostaliśmy też oznakowani innymi numerami.

    I choć sprawy lokalowe ciągną się niemiłosiernie - jesteśmy dobrej myśli i mamy nadzieję że uda nam się dopisać jeszcze wiele pieknych rozdziałów do historii N-ormy.


notkę sporządził i uzupełnił: hugwa

2003-2008

2009-2010

   Od początku roku ruszamy do boju z urzędami. Dostajemy kolejny numer, brakuje nam trzeciego - NIP. W lutym okazuje się, że PSMK zmieniło zdanie w kwestii naszej obecności u ich boku. Nieporozumienie czy zła wola - nie nam to oceniać, nie ma to zresztą większego znaczenia. Trochę nam przykro czytać paszkwile słane do sądu, troszkę żal miłych chwil z sympatycznymi ludźmi. Było, minęło.

Ciągle wydeptujemy dyrektorskie i kierownicze dywany w gabinetach kolejowych spółek, za każdym razem podobnie: już był w ogródku, już kupował firanki a tu nagle zmiana dyrektora, administratora, asystentki dyrektora, zastępcy administratora... i wszystko od nowa. Minie jeszcze trochę czasu zanim stracimy cierpliwość i wiarę w sens tych zabiegów. Tymczasem lokujemy klub pod użyczonym adresem w Skierniewicach, żeby oszczędzić sobie papierologii związanej z przeniesieniem do KRS w innym województwie.

    Duch w narodzie trochę upada. W końcu ile można czekać aż inni coś zorganizują i przyniosą na srebrnej tacy...

   W połowie roku na ekrany wchodzi kolejny odcinek brazylijskiego serialu “Schizma Zvolacka”, tym razem scenarzyści są z wyższej półki więc i akcja ambitna, i dialogi ciekawsze. Ktoś w nocy przejmuje forum, ktoś inny rozsyła maile, inny ktoś dzwoni i organizuje konspirację. Zgromadzony wspólnie skromny majątek znika, wirtualne legitymacje sypią się razem z jesiennymi liśćmi i w końcu ostaje się garstka nieco oszołomionej starej gwardii. Postanawiamy dać sobie z tym spokój na jakiś czas, a że każdy z nas ma na głowie ważniejsze sprawy niż równowaga emocjonalna byłych kolegów ograniczamy aktywność do spotkań i wyjazdów na tory. Tak mija czas i nadchodzi jesień AD MMX.

    Pod koniec 2010 roku znów zaczyna nas swędzieć poczucie wspólnoty i nieśmiało rozglądamy się za jakimkolwiek pomieszczeniem na klub. Pewnego grudniowego dnia zaglądamy do szkoły w której byliśmy wiosną ’09 - wówczas bezskutecznie. Już po pierwszej rozmowie z dyrekcją poczuliśmy że nadciąga dobry wiatr, a decyzje miały zapaść po Nowym Roku.

   

notkę sporządził: hugwa

2011

    Nowy rok przynosi dobre wieści ze wszystkich frontów. Podejmujemy decyzję o przeniesieniu siedziby Klubu do Warszawy i rozpoczynamy starania o umieszczenie jej pod skrzydłami Muzeum Techniki. Na pozytywną decyzję Dyrektora tej instytucji nie czekamy długo. Udało się! Muzeum Techniki udostępnia nam nie tylko adres, ale również możliwość nieodpłatnego korzystania z sali na zebrania i spotkania klubowe. W ekspresowym tempie na początku lutego zwołujemy Nadzwyczajne Walne Zebranie podczas którego wnosimy niezbędną poprawkę do Statutu. Wysyłamy do sądu stertę papierów i czekamy.

    Tymczasem w Zespole Szkół nr 31 na warszawskim Żoliborzu trwają przygotowania do rozpoczęcia prac adaptacyjnych jednej z sal po byłych warsztatach na naszą modelarnię. Relacje z blacu boju można przeczytać i obejrzeć tutaj.




c.d.n.

   

notkę sporządził: hugwa