Klub Modelarzy Kolejowych N-orma

pl. Defilad 1 (w Muzeum Techniki) 00-901 Warszawa

KRS 0000320466; REGON 100617743

mail: poczta@n-orma.pl

 

modelarnia

<< powrótKlub.htmlKlub.htmlshapeimage_1_link_0

Grudzień 2010


   Szukając lokalu na klubową modelarnię trafiliśmy do jednej z żoliborskich szkół - Zespołu Szkół nr 31 im. Jana Kilińskiego w Warszawie.

    Szczęśliwym trafem szkoła dysponowała wolną salą ślusarni po zlikwidowanych warsztatach, zdewastowaną i zapełnioną wyposażeniem, którego część stanowiły zużyte obrabiarki.
Warunkiem udostępnienia nam sali była pomoc przy wywiezieniu zlikwidowanych maszyn na złom i wyniesienie przez nas pozostałego sprzętu.

    Ku naszemu zaskoczeniu, oprócz ciepłego przyjęcia nas przez Panią Dyrektor sprawą organizacji modelarni zainteresowało się wielu pracowników szkoły służąc wsparciem, radą, sprzętem i własnym czasem. Miło, że są jeszcze na świecie tacy ludzie.


    Czekało nas mnóstwo roboty...

 

Styczeń 2011


   Styczeń upływa pod znakiem spotkań w szkole. Dyrekcja, administracja i księgowość stają na głowie żebyśmy mogli się tam ulokować za darmo, a jeśli nie to jak najtaniej. Szkoła ma małe pole manewru, bo jest własnością miasta. Nic z tego wszystkiego nie rozumiemy, ale mamy nadzieję że dobrze się skończy.

   Tymczasem my organizujemy wywiezienie złomu. Z siedmiu maszyn które muszą być wywiezione dwie stoją ‘u nas’ na pierwszym piętrze, kolejna musi zostać przeniesiona do sali na parterze. Każda waży ponad tonę. W szkole jest dźwig towarowy, ale od 10 lat wyrejestrowany. Próbujemy załatwić przegląd w UDT, wcześniej dźwig oglądają pracownicy firmy serwisującej windy.

    Wiemy już, że wywożenie maszyn i sprzątanie sali może (i musi) odbyć się w czasie ferii zimowych w drugiej połowie lutego.

Luty 2011


    Im bliżej ferii, tym więcej spraw do załatwienia. Odbiorca złomu został wybrany, natomiast kwestia dopuszczenia dźwigu do ruchu okazuje się zbyt kosztowna.


W pierwszy weekend ferii rozpoczynamy wynoszenie stołów, szaf i drobniejszych urządzeń z sali. Wypożyczonym wcześniej od firmy która wywiezie maszyny ręcznym wózkiem widłowym wywozimy na korytarz całe wyposażenie, z wyjątkiem trzech maszyn.

Silna ekipa w składzie: BogdaN, KiersNo, Mikser, WiygN, Hugwa i Piotrek (nasz “nowy”) walczy całą sobotę (21.02). Do wieczora sala jest pusta.

W poniedziałek już od 7:30 zaczyna się batalia ekipy ‘złomiarzy’ z maszynami, my natomiast rozwozimy po szkole wszystkie graty. Jesteśmy najdzielniejsi - wieczorem po walce nie ma śladu.

Teraz dopiero widać ile roboty czeka nas przy remoncie.

Przez następny tydzień dopinamy kwestie formalne związane z umową, rozliczamy złom i organizujemy kolejne spotkanie - tym razem (w ostatni weekend lutego) rozpoczynamy walkę z trzydziestoletnim brudem. Hurtowe ilości chemii gospodarczej, odkurzacz przemysłowy, mopy i szczotki idą w ruch, ale materia stawia duży opór więc na jednym weekendzie się nie skończy.

 

(kliknij na zdjęcia aby przejść do galerii)

Marzec 2011


    Sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie.... Mycie ścian, podłóg, okien zajmuje więcej czasu niż byśmy chcieli. Idzie mozolnie, ale w końcu udaje się wyprowadzić salę ze stanu “cokolwiek dotkniesz, to się pobrudzisz”.

    Zalepiamy dziury w podłodze i ścianach, malujemy sufit i ściany. Udaje się kupić okazyjnie używaną wykładzinę w paskudnie buraczkowym kolorze, ale nie ma co wybrzydzać. Jak się uda to kiedyś wymienimy. 

    Bilans na 31 marca: udało się zakończyć malowanie ścian i mycie okien.